Menu

Ku swoim marzeniom

Życie codzienne, motywacja, coś o mnie i moich bliskich - po prostu o moich marzeniach

Czysto od serca

millerbefit

6A6DD0DDB0FA4C65BACBE24FDC95EA0A

 

Czemu tak, a czemu nie inaczej?

Ostatnio popisałem sobie troszkę z moją koleżanką, która zadała mi ciekawe pytanie: "Dlaczego masz w nazwie 'befit', a nie piszesz nic o dietach itd.?".. to odpowiem na to ogólnie tak jak jej. Z początku miałem w planie prowadzić tego bloga czysto sportowo-motywacyjnie. Lecz patrząc na to ile ostatnio w moim życiu się dzieje, uznałem po prostu, że lepiej i łatwiej mi się pisze wszystko prosto od serca i to co mi siedzi w głowie. Ja wiem, że dla jednych to co piszę jest śmieszne, a inni po prostu biorą sobie to do serca i daję im to trochę do przemyślenia. Teraz naradza się kolejne pytanie co nie? SKĄD JA NIBY TO MOGĘ WIEDZIEĆ?! Hmm wiem to bo nie raz ktoś do mnie napisze- jest grupka ludzi, którzy właśnie dzielą się ze mną swoimi uwagami, a inni natomiast proszą mnie o jakieś rady. No nie będę ukrywać cieszy mnie to bo nie sądziłem, że ktoś wgl. będzie czytać te moje wypociny. Jakiś czas temu narodziło się też spoko pytanko: "po co Ci ten blog?"... heh powiem tak, na ogół jestem dość zamknięta w sobie osobą, a pisanie tego bloga to jest taki pewien sposób bym się bardziej otworzył "przed światem". Oczywiście nie piszę tego wszystkiego by było mnie lżej, tak jak mówiłem- na celu mam po prostu dojść w jakiś sposób do niektórych osób, nie wiem uświadomić im kilka rzeczy czy dać im właśnie (a w sumie wam) coś do przemyślenia. Na przykład wiem, że ludzie nie raz by coś sobie uświadomić potrzebują czasu. Wiem to po swoim dobrym kumplu, po sobie, swoim przyjacielu czy swojej mamie. 4 różne osoby, 4 różne sytuacje, które były czy są dalej dość ciężkie. Każdy z nas potrzebował czasu by coś sobie uświadomić. Dziś gadałem dużo z moim ziomkiem właśnie, że mimo to, że coś sobie uświadomiliśmy to brak pomysłów co robić dalej. Pytanie czemu do jasnej cholery? A temu bo człowiekowi zależy by było dobrze-lepiej, a nie gorzej.. nie raz niestety jest tak, że zależy nam i robimy wszystko by było tylko lepiej, a momentalnie wszystko się dosłownie pieprzy. I co zrobić w takiej sytuacji? Serio sam bym chciał znać teraz na to odpowiedź haha, ale wiem tylko tyle, że nie można popadać w jakąś depresję i użalać się, że coś nam nie wyszło. Pamiętacie co mówiłem ostatnio?- człowiek uczy się właśnie na własnych błędach!! I zawsze po jakimś życiowym upadku macie dwie opcje: 1) starać się jakoś to naprawić; 2) zacząć wszystko od nowa nie popełniając tych samych błędów... po prostu wiecie, żyje się raz, nie warto marnować sobie więc reszty życia przez jakieś błędy. Wiele osób mówi, że życie jest do dupy. Nie zgodzę się z tym! Życie jest piękne, wręcz nieobliczalnie zajebiste! Tylko to my sami sobie sprawiamy przeróżne problemy, robimy sobie w życiu pod górkę i zwalamy winę na innych czy właśnie wypowiadamy słowa "życie jest do dupy".. przypomnijcie sobie swoje najpiękniejsze chwile w życiu, te w których czuliście się na maxa szczęśliwi! I co? Zajebiście się wtedy czuliście nie? No wiem, że tak hehe! Więc skieruje to do was i do siebie- RÓBMY WSZYSTKO LUDZIE BYŚMY BYLI PO PROSTU SZCZĘŚLIWI! Korzystajmy z tego życia, cieszmy się z tego, że jesteśmy zdrowi, mamy co zjeść itd. To małe szczegóły, ale one też dają nam szczęście, dają nam życie. Doceniajmy swoich bliskich bo szybko możemy ich stracić, seeeerio.. po prostu wszyscy zapieprzajmy o to by było nam w życiu idealnie, by tych upadków było cholernie mało i tyle w temacie kurde bele... "kochaj to co masz"

Zapraszam też na swojego instagrama i snapchata klasycznie hehe:

Instagram: miller_befit

Snapchat: robson_life

© Ku swoim marzeniom
Blox.pl najciekawsze blogi w sieci