Menu

Ku swoim marzeniom

Życie codzienne, motywacja, coś o mnie i moich bliskich - po prostu o moich marzeniach

Swoje miejsce

millerbefit

 

12D8012C4F7047AEAA1445F725CBD21B

 

Każdy ma swoje miejsce...

Dokładnie tak, każdy ma swoje miejsce do swoich przemyśleń, do wyżywania się itd. Ja mam kilka swoich miejsc, które są po prostu zależne od mojego samopoczucia. To tak zwana potrzeba pobycia w samotności, odpoczynku od wszystkiego i wszystkich. Czasem to pomaga, czasem bardziej dowala, różnie bywa. Po co o tym wgl.pisze? Wiecie, każdy popełnia błędy, na błędach się właśnie uczymy- raz szybciej coś zrozumiemy, a raz później.. czasem to odpowiedni moment, czasem jest już za późno. Ale czy warto się poddawać? Dam wam przykład pewnego chłopaka, zakochał się dość mocno w pewnej kobiecie, lecz bez odwzajemnienia. Wiecie czemu? Być może dlatego bo popełnił duży błąd, bardzo ją oszukał kiedyś, w pewnym sensie "zabawił się" nią i jej uczuciami. Teraz są tego skutki. Po długim czasie to wszystko zrozumiał, ogarnął to jak wielki błąd żałuje. On starał się i starał, ona w końcu powiedziała mu wprost, że to bezsensu i niech sobie nie robi nadziei, ona go tylko lubi i nic więcej. Może to głupie, może nie, ale on mimo wszystko dalej się stara o nią.. dlaczego? Bo zrozumiał jak wiele dla niego znaczy, jak bardzo właśnie jej chciałby się całym sobą oddać. I cholera wie co będzie dalej, życzę mu szczęścia, chociaż na prawdę ten chłopak w tej kwestii ma cholernie pod górkę. Ale rozumiem to, sam nie potrafię się poddawać i szacun za to, że się dalej stara robiąc z siebie głupka. Pisałem to kilkakrotnie już, jeśli nam na prawdę na czymś cholernie mocno zależy to nie możemy się poddawać. Nie ważne czy ta droga starań i walki będzie nas boleć czy nie. Tak już jest, że w życiu " nie ma nic za darmo ", musi być pod górkę by było poźniej z górki i było łatwiej. Kurde nie wiem, może to co teraz piszę to jakieś brednie, ale takie jest moje zdanie po prostu. Owszem mi też wiele nie wychodzi mimo ciężkiej pracy, ale czy się poddaję? Nie! I właśnie tu wniknę w początek tego wpisu, SWOJE WŁASNE MIEJSCE! Są dni kiedy jest serio ciężko i muszę się przejść gdzieś lub zabrać auto i podjechać w miejsce gdzie zamykam się od wszystkiego, stoję, patrzę i po prostu w spokoju o wszystkim myślę. Dla mnie idealna pora na takie coś to ciemniejszy wieczór, to są właśnie takie moje klimaty. Chociaż czasem po prostu wolę jebnąć się na łóżko, włączyć tryb samolotowy w telefonie, odpalić jakieś piosenki i w ciemności posłuchać tej muzyki i tyle.. inny przykład jest też pewien chłopak, dostaje mooocno w życiu po dupie, stracił wiele w swoim życiu. Wiele razy wbito mu nóż w plecy, ale nie poddawał się, wychodził i szedł na swoje miejsce i tam siedział i nad wszystkim myślał, na spokojnie. Czasem mówimy, że nasze życie jest jakieś popieprzone, że to wszystko jest po prostu do bani i nie ma to sensu.. i to tylko dlatego bo coś nam nie wyszło, a miało to dla nas wielkie znaczenie. Każdy z nas niby ma swój napisany scenariusz i to co się dzieje.. to tak po prostu musi być.. nie do końca, wystarczy ruszyć głową i pomyśleć na spokojnie o tym wszystkim, co możemy zmienić, co ulepszyć. To my kontrolujemy swoim życiem i od nas zależy co się będzie działo i jak będzie wyglądać nasz kolejny dzień. Nie wszyscy lubią rap, ale to jest serio super piosenka ( w tym momencie ciągle jej słucham w kółko ) i polecam posłuchania jej : " Bezczel - Samotność (Brake Blend) ".

Insta i snap :

Insta: miller_befit

Snap: robson_life

© Ku swoim marzeniom
Blox.pl najciekawsze blogi w sieci